PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


14.03.2019, 06:06  Rozmaitości  Kultura i rozrywka  Wywiad
wstecz

Emilian Kamiński: Kamienica to marzenie spełnione, na lata (wywiad)


"To moje marzenie, które się spełniło" - powiedział o Teatrze Kamienica jego założyciel i dyrektor, Emilian Kamiński. Teatr obchodzi 10-lecie działalności, a Kamiński zamierza otwierać szkołę dla przyszłych pracowników teatru, dźwiękowców i oświetleniowców.

PAP Life: Powiedział pan, że Teatr Kamienica jest pańskim spełnieniem marzeń. Ale to marzenie, które się spełnia przez wiele lat: właśnie obchodzimy 10-lecie tego teatru.


Emilian Kamiński: Takie marzenie, o teatrze, to jest marzenie na lata. To nie może być, że coś błyśnie, zapali się jak ta gwiazdeczka w telewizji i zaraz zgaśnie. Jeżeli już człowiek się podejmuje takiej inwestycji, to jest to inwestycja na całe życie.


PAP Life: Pokazywał pan dziś także zdjęcia z początku teatru, że właściwie zbudował pan teatr z rudery, od pierwszej cegły...


E.K.: Niektórzy mówią, że miałem tu "mniej niż zero". Wielu ludzi zapyta, dlaczego tu zrobiłem ten teatr. Chodziłem po Warszawie i szukałam miejsca. Ponieważ wierzę w coś takiego, ja cienie energetyczne, rzeczy, które są poza naszym realnym zmysłem, szukałem czegoś, co mnie urzeknie. I to miejsce mnie urzekło. Jak stanąłem na podwórku tej kamienicy, to powiedziałem: "to będzie tu". Co mnie wtedy podkusiło, co to spowodowało? Nie wiem. Ale coś spowodowało, bo konsekwentnie w tej rupieciarni, jaka tu była, w tej biedzie drążyłem ten mój teatr. I on jest! Jest nowoczesny, fajny, teatr nachylony do widza, z wieloma możliwościami. Teatr, który jest repertuarowo bardzo różnorodny. Proszę zwrócić uwagę na nasz repertuar, na naszą działalność społeczną, że to jest teatr, który ma też i misyjne spektakle. I poważniejsze, i bardziej rozrywkowe. To jest więcej niż teatr, i o to mi chodziło: Kamienica to musi być więcej niż teatr. I tak to się przez te 10 lat udało prowadzić. Mam nadzieję, że dalej to będzie płynąć.


PAP Life: Więcej niż teatr, zapowiedział pan, że będzie też szkoła.


E.K.: Tak, jeszcze ma być szkoła, dla ludzi teatru od strony akustycznej, oświetleniowej, multimedialnej. To jest bardzo ważne, to jest też spełnienie moich marzeń, żeby wyszkolić ludzi, którzy naprawdę będą umieli tymi rzeczami w teatrze się posługiwać. Mamy tu doskonały sprzęt, i studio własne, pięknie wyposażone, światła, tu są różne możliwości techniczne. Tu możemy naprawdę uczyć porządnego teatru. Nie tylko teatru, bo są to też ludzie, którzy będą mogli obsługiwać różne imprezy, firmy, itd. Chodzi o to, żeby tu zebrać zdolnych ludzi i wyszkolić.


PAP Life: Przytoczył pan też fantastyczną anegdotę o szczurzycy, którą pan tu karmił, uratował i jak się ona odwdzięczyła...


E.K.: Tak, to prawdziwa historia, tak się stało po prostu. Opiekowałem się nią i ona chyba mi się tak odwdzięczyła. Bo dzięki niej, pod betonem, odkryłem prawdziwą terakotę Villeroy & Boch. Odgryzła tam, pokazała mi to miejsce. Można by się śmiać, ale dlaczego mi to pokazała? Nie wiem, może z wdzięczności? To było niezwykłe. Tych niezwykłych rzeczy, które są na granicy rzeczywistości i "innego świata" jest sporo. Jest tu jakiś duszek, który tutaj, co pewien czas daje nam znak. I duszek, ale i energia ludzi, którzy odeszli, o których ciągle pamiętam, tych moich "majstrów", m.in. ks. Jerzego Popiełuszkę, ale i wspaniałych aktorów, których hołubię, i pamiątki po nich trzymam, że gdzieś ta energia wydaje mi się, tutaj jest i ona pomaga... Nie wolno zapominać o przeszłości. Nie wolno zapominać o ludziach, którzy odeszli, bo oni naprawdę są, są w nas. Skąd przychodzimy, kim jesteśmy, dokąd idziemy - to jest bardzo ważna rzecz, którą sobie codziennie powtarzam i staram się w tym moim skromnym teatrze ją realizować.


PAP Life: Czego pan sobie życzy z okazji jubileuszu?


E.K.: Żeby trwało, żeby łódka płynęła, żeby było mniej raf. Żeby było łatwiej żyć, po prostu. Żeby znaleźli się mecenasi, którzy trochę pomogą, bo to jest bardzo trudno utrzymać. Ta walka o byt jest bardzo trudna, teatr chce pokazać, jak "pięknie być", ale "mieć" też musi, żeby przetrwać.


Rozmawiała Dorota Kieras (PAP Life)


dki/ jbr/


Załączniki
WARSZAWA PRÓBA SPEKTAKLU VIA-GRA
Warszawa, 04.10.2017. Próba medialna spektaklu Via-Gra w Teatrze Kamienica. Nz. aktor Emilian Kamiński. (ls/doro) PAP/StrefaGwiazd/Stach Leszczyński

Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.