PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


12.09.2018, 11:11  Rozmaitości  Wywiad
wstecz

David Gaboriaud: w Polsce najbardziej tęsknię za francuską lekkością bytu (wywiad)


"W Polsce najbardziej tęsknię za francuską lekkością bytu, z kolei we Francji brakuje mi polskiej dynamiki rozwoju" - mówi PAP Life David Gaboriaud. Ten szef kuchni, polsko-francuskiego pochodzenia, jest ambasadorem trwającego od 14 września święta Francji w Polsce.

PAP Life: Jesteś szefem kuchni i autorem książki kulinarnej, masz polsko-francuskie korzenie, więc - jako kulinarny ambasador kampanii French Touch - jesteś właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Dlaczego watro wziąć udział w tym święcie Francji w Polsce?


David Gaboriaud: Akcja nie promuje tylko i wyłącznie kuchni, ale też francuską modę, kosmetyki czy kino. Poprzez kampanię chcielibyśmy edukować - w dobrym tego słowa znaczeniu - tzn. przybliżać te francuskie smaczki Polakom, żeby zaczerpnęli francuskiej kultury, sposobu bycia, ubierania czy jedzenia. Zależy nam na tym, żeby trochę inaczej na to spojrzeć niż przez pryzmat stereotypów, które mamy w głowie, np. że Francuzi jedzą tylko ślimaki. Do kampanii zaproszono młodych, utalentowanych artystów od strony muzyki czy mody. Nie zawsze są to bardzo znane nazwiska, niemniej jednak mają bardzo duży potencjał.


PAP Life: Za czym francuskim tęsknisz, kiedy jesteś w Polsce?


D.G.: W kraju nad Wisłą najbardziej brakuje mi takiej lekkości bytu; tego, że - jak to robią Francuzi - umawiamy się z kolegami na wino na spokojnie, że zatrzymujemy się na chwilę, żeby biesiadować, celebrować ten moment - niekoniecznie przy suto zastawionym stole. Wystarczy kilka potraw, trochę wina, a przede wszystkim - zwolnić i porozmawiać ze swoimi najbliższymi przyjaciółmi, znajomymi, też poznać nowych ludzi, spędzić trochę więcej czasu z rodziną, bo to jest ważne. Również nie należy wahać się próbować nowych smaków, które są nam jeszcze nieznane.


Ja np. jestem wielkim fanem serów, które uwielbiam. Moim zdaniem jest ich około tysiąca rodzajów we Francji, dlatego że każdy ser jest robiony trochę inaczej w różnych regionach, a mamy ich około 20. Są też różne odmiany: z mleka koziego, owczego czy krowiego, pasteryzowane czy niepasteryzowane... O serach mogę opowiadać naprawdę bardzo dużo (śmiech).


PAP Life: To teraz na odwrót - za czym polskim tęsknisz we Francji?


D.G.: W Polsce czuję się bardzo dobrze, bezpiecznie. To jest kraj, który cały czas mnie zaskakuje swoim tempem rozwoju. Kreatywność młodego pokolenia, które naprawdę szybko pędzi do przodu, jest fascynująca. Czasem mam wrażenie, że młode pokolenia Francuzów też dużo robią, jednak cały czas trochę jakby żyją stereotypami - "a i tak Francja będzie...". No tak, ale trzeba uważać też na inne kraje, które też bardzo szybko się rozwijają. Dlatego moim zdaniem to jest to, co możemy czerpać z Polski, czyli taka burza, że idziemy do przodu.


PAP Life: Czyli mimo że pędzimy, jest w tym coś pozytywnego?


D.G.: Dokładnie tak.


Z Davidem Gaboriaud'em rozmawiała Paulina Persa (PAP Life).


autorka: Paulina Persa


edytor: Jan Bratkowski


pau/ jbr/


Załączniki
Eiffel Tower
Tourist walk on Trocadero square in front of the Eiffel Tower in Paris, France on 02.06.2018. (wd/pkus) PAP/Wiktor Dąbkowski

Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.