PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


03.01.2017, 14:14  Rozmaitości  Turystyka
wstecz

Dziki Paryż


W Paryżu mało, kto spodziewa się spotkać inne zwierzęta niż psy i koty. Jednak na nich nie kończy się fauna paryska. W stolicy Francji nie są rzadkością lisy, jeże, jastrzębie i sokoły.

W 2006 roku Rada Paryża wprowadziła zakaz używania pestycydów na miejskich terenach zielonych. Spowodowało to reakcję łańcuchową: najpierw pojawiły się owady. Za nimi przyleciały ptaki, bo miały na nie apetyt. A po ptaszkach, by na nie zapolować, zjawiły się drapieżniki. Przyrodnicy zacierają ręce. "Wygląda to na błędne koło, ale jest ono bezbłędne, to łańcuch życia" - mówi pani Edwige Recordeau, specjalistka od miejskiego ogrodnictwa.


Fr,d,ric Fougea, francuski realizator filmu telewizyjnego o dzikiej faunie Paryża, przypomina, że do ożywienia przyrody w stolicy Francji przyczyniła się wcześniej Katarzyna Medycejska, matka Henryka Walezego. W XVI wieku Paryż był zlepkiem ściśle do siebie przylegających kamiennych domostw, bez śladu zieleni. Włoszka, w nostalgii za ogrodami rodzinnej Florencji, spowodowała powstanie Ogrodów Tuileries, przylegających do Luwru, ówczesnej siedziby królów Francji. Za przykładem królowej paryska arystokracja zaczęła sadzić drzewa i kwiaty oraz siać trawę wokół swych rezydencji. Te ogrody natychmiast zamieszkiwały owady i ptaki.


Blisko pół tysiąca lat później paryżanie, kierowani poczuciem obowiązku ekologicznego i mody, zaczęli uprawiać ogródki na balkonach i dachach oraz instalować ule. Tych ostatnich jest już w stolicy Francji ponad 300. Pszczoły hoduje się na wielu prestiżowych budowlach, takich jak Pałac Inwalidów, Muzeum Orsay, Akademia Francuska a nawet MSW (siedziba ministra mieści się w XVIII-wiecznym pałacu).


Paryski miód jest nie tylko bardzo dobry - twierdzi stołeczny pszczelarz Audric de Campeau - "charakteryzuje go wielka czystość i w przeciwieństwie do wieli miodów wiejskich, brak śladów substancji chemicznych".


Pszczoły nie są najdzikszymi zwierzętami spośród tych, które zadomowiły się w Paryżu. By pożywić się w śmietnikach, do samego centrum Paryża zaglądają nocą lisy. Można je czasem spotkać w metrze, a kilka lisich rodzin skolonizowało największy park stołeczny - Buttes Chaumont.


W tym samym, zaprojektowanym przez Napoleona III parku nie trudno trafić na jeża. Nikomu nie zaimponują oswojone niemal, rude wiewiórki, a przecież te zwierzątka również wróciły dopiero niedawno do Paryża. "To wynik bardziej ekologicznego traktowania terenów zielonych" - tłumaczy Philippe Jacob z serwisu ekologii miejskiej merostwa Paryża.


Wyniki daje również ekologiczna dbałość o Sekwanę. Pływają w niej małże, słodkowodne meduzy i masa raków. Nie są one tutejsze. To potomkowie amerykańskiego gatunku, sprowadzonego pod koniec XIX w. Raki tak się rozbisurmaniły, że w r. 1980 do Sekwany wpuszczono sumy, żeby je pohamowały. Dziś i rakom jest dobrze i sumom - te ryby dochodzą do 50kg wagi i 2 metrów długości.


Obok sumów pływają sumiki, pośród płoci, linów, pstrągów, szczupaków i nawet węgorzy, które z powrotem pojawiają się w Sekwanie. A przy jej brzegach zdarzają się piżmaki amerykańskie. Mimo nazwy nie są to przybysze z USA, ale z Czech, skąd w r. 1905 uciekli ich przodkowie, sprowadzeni zza Oceanu do hodowli na futerka.


W pobliżu Sekwany zaobserwować można zimorodki, drozdy śpiewaki i mewy srebrzyste. Wśród 60 gatunków ptaków na paryskim niebie, najbardziej spektakularny jest chyba sokół pustułka, mający gniazda na wieżach katedry Notre Dame, na Wieży Eiffla i bazylice Sacr,-Coeur. Stolicę Francji upodobał sobie również krogulec, czyli jastrząb wróblarz. Od kilku lat w paryskich parkach spotyka się parki tego drapieżnika. Nie omija on również budowli Montmartre'u ani przeszklonych ścian Wielkiej Biblioteki Narodowej.


Na szczycie Wieży Eiffla mieszka też sokół wędrowny - wbrew nazwie ten ptak w Europie prowadzi osiadły tryb życia.


W parkach spacerują czaple siwe, które świetnie czują się w mieście. A w nocy, jeśli ma się szczęście, dostrzec można puszczyka - nawet jego lot jest całkiem bezdźwięczny. Poluje on na szczury, ale małe szanse by dał sobie radę z 6 milionami tych gryzoni, zamieszkującymi Paryż.


Warszawiacy nie mają przecież powodów do kompleksów, bo jak wiadomo, Warszawa da się lubić i podobnież nawet miasto Paryż równać się z nią nie ma prawa... Fauna w polskiej stolicy bogatsza jest niż we francuskiej, choćby ze względu na podział administracyjny, który do Warszawy dołączył wiele terenów wiejskich. Stąd obecność dzików, saren, łosi i bobrów. Nawet w środku miasta liczne są dzikie zwierzęta i ptaki. Jastrzębie i sokoły gnieżdżą się na Pałacu Kultury, zimorodków sporo jest w Porcie Praskim. Czyli t też jesteśmy lepsi. W ogóle i w szczególe, i pod każdem innem względem.


Z Paryża Ludwik Lewin (PAP Life)


zig/


Załączniki
FRANCE TENNIS FRENCH OPEN 2015 GRAND SLAM
epa04775162 A picture made available on 30 May 2015 shows a falcon of the falconer "Fauconnerie Merlyn" who presents his animals at the French Open tennis tournament at Roland Garros in Paris, France, 29 May 2015. EPA/CAROLINE BLUMBERG Dostawca: PAP/EPA.

Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.